Cenzura w internecie, ZAIKS i muzyka na YouTubie

Dziś nieco inny wpis dotyczący sprawy ze Stanów Zjednoczonych, która jednak może niebawem mieć sporo wspólnego z naszym krajem. Chodzi o prawo autorskie, cenzurę i YouTube.

Parę lat temu YouTubie przeżył spory wstrząs, wówczas powiem kilku wielkich wydawców zwróciło się do właścicieli YT o usunięcie wpisów naruszających prawo autorskie ich lub ich klientów. Momentalnie usuniętych zostało setki, a może nawet tysiące filmików które zawierały całość bądź fragmenty utworów wielkich wydawców. Obecnie można używać utworów jeśli zawrze się w filmie specjalne znaczniki, chociaż też nie w każdym wypadku i nie z każdymi utworami.

Jednak te sześć lat temu podczas masowego usuwania treści na YouTubie usunięto także półminutowy filmik, w którym jej dziecko tańczy do piosenki Prince’a. Wideo usunięto z racji naruszenia praw autorskich do utworu. Zaradna matka jednak nie chciała zostawiać tej sprawy bo uważała że decyzja nie jest zgodna z prawem do wolności wypowiedzi i jest niczym innym jak nową formą cenzury.

youtubelogo

Sprawa trafiła do sądu i właśnie teraz, po 6 latach ekspertyz sędziowie uznali że kobieta użyła utworu w ramach tak zwanego „dozwolonego użytku„, a sama wytwórnia bezprawnie żądała skasowania filmu. To nasuwa pytanie jak wygląda w Polsce sprawa z takimi filmami na YT. Przecież sporo youtuberów używa polskich utworów czy fragmentów w swoich filmach. Prócz wydawców w naszym kraju prężnie działa również ZAIKS, którego reakcje są czasem aż zbyt podejrzliwy i zapobiegawczy.

Według wypowiedzi Anny Biernackiej z ZAIKSu najlepszym rozwiązaniem byłoby lepsze doprecyzowanie szczegółów prawa autorskiego w przypadku zjawiska dozwolonego użytku. Szczególnie biorąc pod uwagę fakt jak szybko rozwija się technologia w obecnych czasach. Czasem wykorzystanie jakiegoś utworów wcale nie musi być złym rozwiązaniem, lecz może popularyzować muzykę bądź dokonania danego artysty czy wydawcy.

Przecież bardzo wiele utworów wróciło do mody bądź zyskały drugą młodość dzięki właśnie jakiejś ciekawej przeróbce bądź wykorzystaniu w jakimś filmie na YT. Pamiętajcie jednak że puszczanie muzyki z YouTuba w Waszym lokalu nie jest już w żaden sposób legalne i możecie zostać ukarani przez ZAIKS, a potem ‚zmuszeni’ do podpisania umowy z ZAIKSem. Dlatego lepiej nie szukać sposobu na ominięcie systemu łamiąc przy tym prawo. Publicmusic to firma która za dokładnie 3 zł udostępnia płytę wypełnioną muzyką bez ZAIKS, która nie podlega żadnym opłatom ZAIKS, więcej na ten temat znajdziecie na naszej stronie.

źródło: http://bit.ly/1Lkh7BO